Tradycyjne obrzędy pogrzebowe od wieków miały ogromne znaczenie w przygotowaniach do ostatniej drogi. W dawnych czasach, gdy ciało zmarłego pozostawało w domu przez kilka dni przed pogrzebem, powstało wiele przesądów i zabobonów związanych ze śmiercią. Choć obecnie wiele z tych wierzeń zanikło, wciąż można usłyszeć o tych, które nadal wpływają na współczesne ceremonie pogrzebowe.
Znaki zwiastujące śmierć
Dawniej wierzono, że zbliżającą się śmierć można było „odczytać” po zachowaniu ludzi i zwierząt. Jeżeli we wsi pojawiła się nieznajoma kobieta, oznaczało to rychły zgon chorującego człowieka. Kolejną złą wróżbą było pohukiwanie puszczyka, brzmiące jak „pójdź, pójdź!”, kretowisko wykopane koło progu domu oraz ujadający w środku nocy pies. Nasi dziadkowie wierzyli również w potęgę snów: do tych zwiastujących czyjeś odejście należały sny o wyrywaniu zęba, brudnej wodzie czy rozkopanej ziemi.
Zasłanianie luster
Przesądem, który wciąż można spotkać, jest zasłanianie luster po śmierci. Według dawnych wierzeń dusza zmarłego mogła się w nim odbić, a osoba, która zobaczyłaby takie odbicie, również wkrótce miała pożegnać się z życiem. Z tego powodu dzisiaj zasłania się nie tylko lustra, ale także inne powierzchnie odbijające, jak okna czy telewizory. Nawet jeśli śmierć nastąpiła w szpitalu, rodziny często zasłaniają lustra w domu zmarłego, chcąc uniknąć niepożądanych skutków.
Wynoszenie zmarłego nogami do przodu
Zgodnie z tradycją, ciało zmarłego wynosi się nogami do przodu, zarówno z domu, jak i z kaplicy. Przekonanie to ma swoje korzenie w wierzeniu, że zmarły mógłby zabrać ze sobą kogoś z rodziny, jeśli wyniesiono by go głową do przodu. W dawnych czasach, gdy ciało przenoszono przez próg domu, unoszono je trzy razy, wypowiadając słowa: „z Bogiem, z Bogiem, z Panem Bogiem”. Ten przesąd jest tak głęboko wrośnięty w naszą kulturę, że wiele osób ustawia swoje łóżka tak, aby absolutnie nie spać nogami do drzwi.
Pogrzeb przed niedzielą
Jednym z bardziej rozpowszechnionych wierzeń jest przesąd dotyczący konieczności pochówku przed niedzielą. Wierzono, że zmarły nie powinien pozostać w domu przez ten dzień, ponieważ mogłoby to spowodować śmierć kolejnego członka rodziny. Stąd pochówki osób, które umarły w czwartek lub piątek często organizowane są w pośpiechu, by zdążyć przed końcem tygodnia. Choć przesąd ten może prowadzić do przyspieszonych ceremonii, a nawet mniejszej liczby żałobników z powodu braku czasu na poinformowanie wszystkich, wciąż bywa przestrzegany w niektórych regionach.
Powrót do tradycji
Choć wiele przesądów związanych ze śmiercią i pogrzebami zanika, niektóre z nich wciąż są żywe w różnych częściach Polski. Coraz częściej widzi się także powrót do dawnych zwyczajów, takich jak organizowanie styp w domu zmarłego. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy przesądy związane ze śmiercią całkowicie znikną z naszej kultury. Z pewnością stanowią one fascynujący element dziedzictwa kulturowego, który przypomina o dawnych wierzeniach i lękach związanych z nieuniknioną rzeczywistością śmierci.